za laczki pewnie ponad 3 stówy, nie? Jak dla mnie za drogo jak na adidaski bo ja wszystkie rozpierdoliłem w max 1,5 roku i zawsze mi przykro jak wydam większy hajs na buty
Fajny taki EQ, ale jak nie masz odpowiedniego nagłośnienia to chuja Ci to cudo da
_________________ "Z każdym dniem mojego życia zwiększa się nieuchronnie liczba tych, którzy mogą mnie pocałować w dupę"
"Ktoś zapytał mnie: czym jest punk? Kopnąłem w śmietnik i powiedziałem: to jest punk. Wtedy on kopnął i spytał: to jest punk? Odpowiedziałem: nie, to jest trendy"
Tonsil Altus 200, wzmak Technics SU-A700 klasa AA ale pójdzie na handel i wezme jakiegoś ze stajni Harman Kardon albo jakąś Yamahe. Wolałbym Hermanka szczerze mówiąc. Niby ciągnie te Altuski ale byle jak w sumie bo na połowie mocy.
BadMotherfucker napisał/a:
Fajny taki EQ, ale jak nie masz odpowiedniego nagłośnienia to chuja Ci to cudo da
Co polecasz więc szefie?? To ma służyć głównie do dobrego zgrywania z kaset magnetofonowych na CD - jeszcze musze dobuchtować nagrywarke jakś porządną i postawie chyba na Denona albo Pioneera jakiegoś.
_________________ PAMIĘTAJ CHUJU ABYŚ DZIEŃ ŚWIĘTY ŚWIĘCIŁ!
I pod żadnym pozorem nie kupuj żadnych combo nagrywarek zgrywających bezpośrednio na CD
Podłączasz cały sprzęt pod kompa, odpalasz Cool Edit'a, ustawiasz rozsądną jakość nagrania (po szczegóły możesz się zgłosić na PW) i dopiero jak masz pliki na kompie to zgraj na CD
Jeśli zależy Ci tylko na zgrywaniu to w zupełności wystarczy. Jeśli natomiast chcesz słuchać to wiadomo - głośniki o proporcjonalnej do wzmacniacza mocy i dopiero jest sens stosowania EQ. W przeciwnym razie jeśli masz zbyt mocny wzmacniacz na małe głośniki albo mocne głośniki a słaby wzmacniacz to nigdy nie będzie dobrze brzmiało
A jeśli już tak jest to pamiętaj - lepiej mieć słabszy wzmacniacz i dobre głośniki niż na odwrót
Technics, Unitra, Pioneer forever
_________________ "Z każdym dniem mojego życia zwiększa się nieuchronnie liczba tych, którzy mogą mnie pocałować w dupę"
"Ktoś zapytał mnie: czym jest punk? Kopnąłem w śmietnik i powiedziałem: to jest punk. Wtedy on kopnął i spytał: to jest punk? Odpowiedziałem: nie, to jest trendy"
Przez kompa zgrywałem dotychczas, nie zadowala mnie to zupełnie. Mam zbyt chujową karte - jakś integre,a inwestować w nią nie mam zamiaru. O nagrywarce myślałem,żeby złapać DENONA CDR-1000. O jakie kombo nagrywarki Ci chodzi,bo nie łapie?
Kaseciaka mam: Technics RS-TR474. Co do EQ to tak jak pisałem wcześniej teraz mam/miałem tez Technicsiaka SH-GE70 ale to badziew jednak jest bo cyfra a zawsze chcialem mieć analoga to teraz mam
_________________ PAMIĘTAJ CHUJU ABYŚ DZIEŃ ŚWIĘTY ŚWIĘCIŁ!
Ja nie jestem zwolennikiem zgrywania bezpośrednio na płytę - fakt faktem, mam naprawdę profesjonalny sprzęt do nagrywek, ale mimo wszystko najlepszą jakość uzyskuje się zgrywając ścieżkę najpierw na PCta
Poza tym - karta dźwiękowa ma tu niewiele do gadania - jeśli nie masz zamiaru słuchać tego przez komputer to służy ona jedynie jako odbiornik sygnału - kiedy już to nagrasz i puścisz sobie na zewnętrznym sprzęcie to usłyszysz naprawdę dobrą jakość dźwięku
Pamiętaj że taśma magnetofonowa ma i tak tylko 2 kanały - lewy i prawy. Inaczej sprawa się ma jeśli chcesz działać na samych cyfrówkach - blueray'e, cd'ki i dvd mają znacznie większe możliwości - wtedy już bez dobrej dźwiękówki nic nie pozgrywasz i nie posłuchasz, ale analog to analog
_________________ "Z każdym dniem mojego życia zwiększa się nieuchronnie liczba tych, którzy mogą mnie pocałować w dupę"
"Ktoś zapytał mnie: czym jest punk? Kopnąłem w śmietnik i powiedziałem: to jest punk. Wtedy on kopnął i spytał: to jest punk? Odpowiedziałem: nie, to jest trendy"
kiedy już to nagrasz i puścisz sobie na zewnętrznym sprzęcie to usłyszysz naprawdę dobrą jakość dźwięku
Heh, no właśnie tak robiłem i do dobrej jakości daleko temu było,powstały jakieś dziwne 'cyfrowe' szmery i piski tam gdzie poziom głośności był niższy, ogólnie rzecz biorąc do dupy. Oczywiście zgrywałem do wav'a bo mp3 gardze problem ten sam występował niezależnie czy zgrywałem ze wzmacniacza/z eq przez line out/deca przes gniazdo jack czy line out i czy podłączyłem pod mikrofon czy pod line in. ten sam chujowy efekt. ale dzieki za rady
_________________ PAMIĘTAJ CHUJU ABYŚ DZIEŃ ŚWIĘTY ŚWIĘCIŁ!
o do chuja, właśnie z nią rozmawiałem, na początku mi się chciało płakać, potem byłem wkurwiony, a teraz mam nadzieję że wyjedzie jak najdalej stąd i już nigdy jej nie zobaczę, brzydzę się takich jak ona
sory za takie teksty ale mnie jeszcze nosi
_________________ Si Deus nobiscum, quis contra nos?
powstały jakieś dziwne 'cyfrowe' szmery i piski tam gdzie poziom głośności był niższy, ogólnie rzecz biorąc do dupy. Oczywiście zgrywałem do wav'a bo mp3 gardze problem ten sam występował niezależnie czy zgrywałem ze wzmacniacza/z eq przez line out/deca przes gniazdo jack czy line out i czy podłączyłem pod mikrofon czy pod line in. ten sam chujowy efekt
Ha
Te szmery o których mówisz są efektem zgrywania do złego formatu, złym programem i na złych częstotliwościach - winyle zgrywa się inaczej, mc inaczej a cd jeszcze inaczej
Zainstaluj Cool edit'a pro 2 i zgłoś się do mnie po instrukcje
_________________ "Z każdym dniem mojego życia zwiększa się nieuchronnie liczba tych, którzy mogą mnie pocałować w dupę"
"Ktoś zapytał mnie: czym jest punk? Kopnąłem w śmietnik i powiedziałem: to jest punk. Wtedy on kopnął i spytał: to jest punk? Odpowiedziałem: nie, to jest trendy"
Dołączyła: 15 Kwi 2007 Posty: 2336 Skąd: miasto scyzoryków Płeć:
Wysłany: Śro 08 Wrz, 2010
wiem, że ten filmik z odgłosami do pornoli tu wrzucałam, ale nie mogę sobie przypomnieć jak się nazywał
spokoju mi to nie daje
ko0niu napisał/a:
Swoją drogą, to musiał być człowiek wychowany w Jezusie. Mało jest teraz ludzi, którzy by się tak jak on zachowali.
ja jak mam dobry dzień to dorzucam ludziom końcówki do zakupów, zwłaszcza jak pani kasjerka na widok grubych pieniędzy się robi smutna, bo nie ma jak wydać. a jezusa mam tylko w lodówce.
Ryszard napisał/a:
Nie że jakaś bajera, podrywaczki peel czy coś, ale taka o rozmowa obcych ludzi o tym jak się wiedzie. Fajno, cieszę się, że da się tak czasem serdecznie pogodać z przypadkową osobą.
w pociągach to przybiera potężne rozmiary, czasem się trafi jakiś miły człowiek, z którym się aż chce pogadać (jeden taki pan mnie poraził prądem, ale przegadaliśmy całą drogę i dzięki temu się dowiedziałam, że zabił swoją narzeczoną), a czasem jakieś upierdliwe osobistości, które widać, że mają potrzebę mówienia, problem się pojawia kiedy ja nie mam potrzeby słuchania ich, a jakoś tak głupio mi czytać gazetę jak jesteśmy tylko w 2 osoby w przedziale
btw. na podrywaczkach i podrywaczach jest sporo nowości
_________________ Czytając moje posty, ćwicz mięśnie Kegla.
Kiedyś mi za to podziękujesz...
najlepsza podróż i gadka jaką miałem to w pociągu relacji Warszawa-Lublin.
Ja, jakis stary dziad elektryk, młody góral co z roboty na budowie wracał do domu i włoch na wakacjach co ledwo rozumiał angielski. Po 3 piwie już sie z Włochem dogadywałem a po 4 rozmawiałem jak w drugim jezyku- troche znam Włoski bo w gimbazie miałem.
Też niezły był kolezka lat ponad 40 w pociągu relacji Poznań-Łódź. Po 20 latach nieobecności w Polsce jechał tu do rodziny z plecakiem pełnym browarów a ja akurat wracałem z Jarocina który przedłużył sie o jakiś tydzień, jeszcze w Łodzi poszliśmy do baru sie dopic do końca.
Gośc podbił do mnie na początku z pytaniem skąd mam kontraktowe bojówki BDU.
Historie tez miał niezłe np ze w Niemczech mu zabrali prawo jazdy i zakazali siadania za kierownice na 10 lat żeby nie używał samochodu jako broni bo upalony chciał rozjeżdżać ludzi
Ale mieszkanie w Niemczech wpłynęło i tak na jego wygląd, miał dżinsy włozone w desanty
Dołączyła: 15 Kwi 2007 Posty: 2336 Skąd: miasto scyzoryków Płeć:
Wysłany: Śro 08 Wrz, 2010
nie dalej jak tydzień temu 84letni pan opowiadał mi jak to żył w łagrze i go johan poganiał do pracy bijąc go wierzbową gałązką po łydkach. johan chuj jeździł na rowerze, więc nie dało się uciec. potem pracował 28lat w kopalni. ma 3 200zł emerytury, ale jakby popracował jeszcze 3 miesiące to miałby już ponad 4tys, ale nie żałuje, bo jego kumpel chciał se dorobić i zasypało go w pierwszy dzień jak nie miał ubezpieczenia. wziął 3 tabletki na prostatę, ale i tak musiał w drodze lublin-opole wysikać się 3 razy 'no wie pani jak to jest'. i palił kiedyś, ale już przestał.
i zostawił w lublinie u kolegi okulary.
miał wysiąść w opolu i od częstochowy co chwile pytał mnie czy to już ma się zbierać, po czym nie czekając na odpowiedź ubierał się, stawał na baczność i oznajmiał gotowość do drogi.
i opowiadał mi całkiem nieśmieszne, ale bardzo urocze żarty
dzięki niemu wiem jak się gra w pierdzianego.
_________________ Czytając moje posty, ćwicz mięśnie Kegla.
Kiedyś mi za to podziękujesz...
Ja jak jechałem do Wrocławia się napierdolić z wami wszystkimi jak była katastrofa pod Smoleńskiem to w pociągu poznałem panią, która chciała mnie wprowadzić w światło Jezusa, była z Gliwic i mówiła mi żebym się nie poddawał i może kiedyś odnajdę światło pana w sobie bo większość jej ulubionych świętych to były "chachary", lekko zaciągała po ślunsku i używała słów, których nie znałem.
Raz jechałem (też do Wrocka) z gościem około 25 lat, był sobowtórem Jezusa i miał jakiś tekst na koszulce który mniej więcej zawierał info o tym, że w seksie przedmałżeńskim nie mieszka Jezus.
Samo katolstwo się do tego Wroca przemieszcza widocznie.
I później po całym Wrocławiu chodzą legendy o niejakim Koniu Groźnym który przyjeżdża ze świtą, robi rozpierdol i wraca do siebie
_________________ "Z każdym dniem mojego życia zwiększa się nieuchronnie liczba tych, którzy mogą mnie pocałować w dupę"
"Ktoś zapytał mnie: czym jest punk? Kopnąłem w śmietnik i powiedziałem: to jest punk. Wtedy on kopnął i spytał: to jest punk? Odpowiedziałem: nie, to jest trendy"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum